6/01/2018

Rozświetlający Rytuał z LPM.


 Hej! Denko już za mną , pudło pustych opakowań poszło do kosza, tak więc można się cieszyć w pełni nowościami!
 Jakoś w zeszłym tygodniu przyszło do mnie nowe pudełko ambasadorki od Le Petit Marseillais, tym razem jest to kampania pod tytułem: Rozświetlający Rytuał. Poczuj Słoneczną Naturę.'
 Zawartość paczki bardzo mi się podoba, chyba jest to najlepsza kampania, w której miałam okazję brać udział. Znalazły się tu 3 pełnowymiarowe kosmetyki oraz powróciły próbki, których jednak brakowało w poprzedniej kampanii. Zdążyłam już trochę potestować, więc zapraszam Was do przeczytania kilku zdań o produktach!


Le Petit Marseillais, Mleczko nawilżające `Rozświetlenie - olejek morelowy, biała lilia & masa perłowa`.

 Produkt, który bez wątpienia skradł moje serce najbardziej. Ma cudowny zapach - owocowy (morelowy), lekki, rześki, złagodzony delikatnie zapachem lilii wodnej. Ma dosyć gęstą konsystencję, ale rozprowadza się bez problemu. Nawilżanie jest fajne, dosyć długo się utrzymuje. W żadnym stopniu nie podrażnia skóry, nawet tej wrażliwej czy po goleniu. Skóra po jego użyciu poza nawilżeniem jest miękka, balsam nie zostawia na niej lepkiej warstwy i szybko się wchłania. Dodatkowo opakowanie jest uzbrojone w wygodna pompkę, dzięki której korzystanie z niego staje się przyjemniejsze.


Le Petit Marseillais, Rozświetlenie, Olejek do mycia `Olej morelowy i olej z płatków róży`.

 Kolejny świetny produkt, ale tu zapach przypadł mi do gustu już mniej. Piękne owocowe nuty zostały przytłoczone różą, którą nie do końca lubię i która nie do końca mi tu pasuje. Jednak jeśli chodzi o właściwości - nie mam zastrzeżeń. Spodziewałam się że raczej nie będzie się pienił - w końcu to olejek, a tu pozytywne zaskoczenie. Pieni się i to całkiem fajnie. Myje bez zarzutu, daje uczucie nawilżenia i rozświetla. Nie zostawia po sobie tłustej warstwy na skórze. Nie wiem czy jest to widoczne na zdjęciu, ale posiada w sobie małe, błyszczące drobinki, które ładnie osadzają się na skórze nie dając przy tym efektu chamskiego brokatu.


Le Petit Marseillais, Olejek morelowy & olejek z szałwii, Delikatny dezodorant pielęgnujący.

 Trochę bałam się tej kompozycji zapachowej, ale ku mojemu zdziwieniu - podoba mi się. Jest bardzo świeży, przyjemnie otula ciało. Jeśli chodzi o same właściwości, jest mi trudno oceniać tego typu produkty pod względem ochrony - jesteś człowiekiem który praktycznie w ogóle się nie poci. Na pewno mogę powiedzieć że fajnie odświeża. Zapach utrzymuje się przez kilka godzin, nie jest drażniący. Dezodorant nie podrażnia skóry, nie zostawia plam na ubraniach.


 Tak jak wspominałam, w paczce nie zabrakło próbek, moja rodzinka bardzo się  z tego faktu ucieszyła, bo uwielbiają zapachy produktów LPM. Mimo, ze to dopiero początki testów, to pierwsze wrażenie jak i pierwsze testy uważam za bardzo udane, oby tak dalej!

#ambasadorkalpm #rozświetlającyrytuał

~ miłego dnia ♡
ksanaru.

2 komentarze:

  1. Mleczko nawilżające w pompce, brzmi super :). Uwielbiam tę formę aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę świetna jest ta kampania i bardzo żałuję, że mnie do niej nie wybrano :(

    OdpowiedzUsuń

@Way2themes

Follow Me