października 12, 2017

#30 Rossmanowy Haul -49%/-55% na kosmetyki do makijażu.



 Hej! pewnie nikomu ni umknęła promocja na kolorówkę w Rossmannie, która trwa od 10 października. Tym razem i ja skorzystałam z okazji tańszych zakupów. W zasadzie.. Od 2 lat nie kupuję kosmetyków kolorowych w Rossmannie poza promocją. :D Postawiłam głównie na podkłady, bo ciągle szukam swojego ideału wśród jasnych drogeryjnych podkładów. jestem okropnym bladziochem i chyba powinnam używać mąki zamiast podkładu, bo wszystko jest tak okropnie ciemne.



* Twarz / podkłady * 



 Obecnie mam już swoich ulubieńców jeśli chodzi o róże, bronzery, pudry i rozświetlacze, dlatego skupiłam się na podkładach. jeśli chodzi o polecenie czegoś z mojej załogi to jest tylko jedna Rossmannowa rzecz, z której chyba nigdy nie zrezygnuje - paletka do konturowania Wibo. To od niej zaczynałam zabawę z konturowaniem i przy niej zostałam, sprawdza się bez zarzutów, przynajmniej u takiego laika makijażowego jak ja. Jeśli chodzi o coś co odradzam, to zdecydowanie jest to puder ryżowy white chocolate od lovely. U mnie wypadł po ostatniej promocji bardzo źle i sięgam po niego tylko w chwilach bardzo awaryjnych. Ciastkuje się i potrafi zepsuć cały makijaż. Jeśli chodzi o jasne podkłady, do tej pory używałam Mayballine Super Stay 24 w odcieniu 05 Light Beige, jednak odkąd go kupiłam to już chyba 2 razy był dostępny za cenę na do widzenia, więc tym razem postawiłam na coś innego. Swoją drogą, jeśli ktoś ma podobny problem jak ja i ciężko znaleźć mu jasne kolory wśród podkładów, to niech da znać, chętnie zrobię post o wszystkim co testowałam i testuje nadal, może znajdziecie coś dla siebie. :)




 Bielenda Matt , odcień 0 - fluid matujący , który bardzo mocno polecała mi znajoma od kiedy tylko pojawił się w nowym odcieniu. Producent obiecuje: długotrwały mat, dobre krycie, naturalny efekt. Jakie są moje odczucia, po jednodniowym teście: rokuj całkiem fajnie. Odcień jasny, bez przesadnie różowych tonów, fajnie dopasowuje się do odcienia skóry, lekko ciemnieje, ale w granicach normy. Jeśli chodzi o krycie, to jest takie sobie, podobnie mat - wygląda bardzo naturalnie, wyrównuje koloryt. Jest dosyć gesty, ale nie zapycha. Rozprowadza się przyjemnie, zostaje ze mną na dłużej. Cena to około 11 zł ( promo 5/6 zł ). 

 Manhattan Fresher Skin, odcień 30 Soft Porcelain - najjaśniejszy odcień z wszystkich trzech. Zobaczyłam, ze jest w cenie na do widzenia za około 10 zł, więc czemu by nie spróbować. W szafie znalazłam ostatni słoiczek w odcieniu porcelanowym, musiał czekać właśnie na mnie. :D Producent obiecuje: naturalna i świeża cera bez świecenia. Opis bardzo adekwatny, podkład jest bardzo lekki czym mnie zdziwił, bo spodziewałam się raczej musu, a tu jednak jest dosyć rzadki. krycie ma słabe, najsłabsze z wszystkich trzech, ale bardzo ładnie matuje, wyrównuje koloryt i co najważniejsze - nie ciemnieje. Rozprowadza się przyjemnie, nie tworzy smug.

 Eveline Liquid Control HD, odcień 005 Ivory - niestety moja mała promocyjna wpadka - jest to nowość i nie wlicza się w promocję. Jednak nie żałuje, bo zapowiada się całkiem fajnie. W szafie Eveline znalazłam 2 bardzo jasne odcienie tego podkładu, więc może to szansa dla nas, bladych. Podkład ma dawać efekt 'drugiej skóry' i osiągać efekt baby face. Jego dużą zaleta jest lekkość - dobrze kryje, ładnie matowi, wygładza, a przy tym jest lekki! Lekko ciemnieje w stronę różu, ale bardzo delikatnie. Kryje całkiem fajnie, jednak nie jest to takie krycie jakie obiecuje nam producent. Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest pipeta, którą posiada. Buteleczka wizualnie przypomina mi podkład z Catrice, o którym słyszałam bardzo różne opinię i na którego jeszcze się nie skusiłam, jestem ciekawa jak wypadły by we wspólnym zestawieniu. Cena to około 37 zł.


* Oczy *




 Baza pod cienie to było coś, co musiałam kupić konieczne. Na ostatniej promocji skusiłam się na bazę od Wibo w słoiczku i był to totalny niewypał. na początku pracowało się z nią fajnie, jednak bardzo szybko zaczęła się rolować i ciężko się ją rozprowadzało, dlatego ja jej nie dam już kolejnej szansy.
 Tym rzem sięgnęłam po Eveline Ideal Stay - baza pod cienie 8 w 1. Zamknięta jest w tubce o pojemności 12 ml. Bardzo rzadka w jasnym, cielistym kolorze. Pierwsze wrażenie wywarła bardzo pozytywne, łatwo się rozprowadza, nie roluje się, nie zbiera w załamaniach. Cienie się łatwo rozprowadzają, przytwierdzają i długo wytrzymują. Cena bez promocji 15,99 zł




 Bell, Hypoalergiczna długotrwała konturówka do oczu w sztyfcie 03 - wydała mi się być idealna do linii wodnej i jest. kolorek cielisty , wygląda bardzo naturalnie. jest miękka, bardzo lubię kajale, bo ni wymagają temperowania. Wygodna w użyciu, daje przyjemny, naturalny efekt. Mam tylko wrażenie, że dosyć szybko znika, ale to zapewne przez moje łzawiące oczy. Cena regularna to około 12 zł.




 Kolorowe eyelinery od Lovely, to coś, co miałam w planach już od dłuższego czasu. Ostatnio bardzo mi się podobają komiksowe makijaże i biały eyeliner to coś, czego mi bardzo brakowało. Sprawdzają się fajnie, na razie nie testowałam ich na oczach do standardowej kreski, ale do komiksowych arcydzieł sprawdzają się świetnie. Oba maja pędzelkowe końcówki, są mocno napigmentowane. Cena regularna białego to 5,49 zł, szary - 7,99 zł. Między czasie zdażyłam dokupić jeszcze kolor granatowy, ale niestety nie zdążył na fotkę.


* Usta *



 Bardzo się cieszę, że oprócz kolorówki, promocja obejmuje również pielęgnację ust. Dlatego zaopatrzyłam się w kolejnego Carmexa, w końcu trafiłam na smak, którego ciągle nie było - limonka. Poprzednia wersja ( tropikalna) sprawdziła mi się świetnie, dlatego wybór był prosty jeśli chodzi o balsamy. Fajnie nawilża, zostawia na ustach delikatną warstwę, która chroni przed wiatrem. Jest dosyć miękki, ładnie pachnie, przyjemnie się go używa. Promocja to fajny czas na zakup EOSów, które moim zdaniem nie są warte ceny ponad 20 zł.
 Z pośród produktów kolorowych do ust najbardziej liczyłam na nowe pomadki od Wibo i Lovely, niestety jeszcze ich u mnie nie ma. Dlatego wybrałam już trzeci kolorek Wibo Million Dollar Lips, tym razem nr 5. Pomadek z tej serii używam już długo i jestem zadowolona. Są trwałe, szybko zastygają. Nie podkreślają mocno suchych skórek, trochę wysuszają, jednak wiadomo - mat to mat i trzeba być na to przygotowanym. Pigmentacja jest przyjemna, aplikator pozwala na ładne wyrysowanie kształtu ust. Cena regularna to około 14 zł.


* Paznokcie *

 


 Robię hybrydki, więc szał na lakiery ominął mnie szerokim łukiem. Widziałam , ze w szafie Eveline pojawiły się lakiery hybrydowe, jednak wolę poczekać na opinie zanim sama coś kupie. Kupiłam jednak zmywacz acetonowy do lakieru hybrydowego Delia. Używam go już długo i nie ma nic lepszego. Nie wysusza tak jak czysty aceton, bardzo dobrze sobie radzi z rozpuszczaniem lakieru, zapach jest całkiem przyjemny. Jego cena regularna to około 4 zł.
 podczas drugiej tury zakupów kupiłam jeszcze 2 specyfiki od Lovely - Olejek do pielęgnacji skórek i preparat do ich usuwania. Olejek już testowałam i sprawdza się super, preparat do usuwania skórek jest dla mnie nowością, więc jeszcze nic na jego temat nie potrafię powiedzieć. 


Jak tam Wasze zakupy? Udało Wam się kupić wszystko co planowałyście? A może tym razem omijałyście Rossmanna szerokim łukiem? Dajcie koniecznie znać!


~ xoxo i do następnego! ↟

8 komentarzy:

  1. Oj widzę, że zakupy udane :) Żałuje, że nie mogłam zaszaleć w tym miesiącu :( Na pewno kupiłabym jakieś podkłady !

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm ciekawe - jakoś na te produkty nie zwróciłam uwagi :) ale też moje zakupy były dość skromne

    OdpowiedzUsuń
  3. Też właśnie poszukuję jakiegoś dobrego podkładu w moim odcieniu (może przetestuję ten z Bielendy).
    Od jakiegoś czasu poluję na pomade do brwi z Wibo, ale nigdy nie ma tego najjaśnieszego odcienia i tym razem też niestety nie znalazłam... Ale w zamian kupiłam sobie wczoraj żel i cienie do brwi z Wibo. :)

    Pozdrawiam xx
    moj blog - alexandkaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo, poszalałaś na zakupach <3
    Kupiłam taki sam podkład z Manhattanu, oraz pomadkę z Wibo. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na tej promocji obiecałam sobie, że nic nie kupię i na razie trzymam się tego postanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podkład z Bielendy bardzo lubię :) Widzę też, że zdecydowałyśmy się na tą samą pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przegapiłam tę promocję :O Ale może to i lepiej dla mojego portfela :)

    OdpowiedzUsuń

Semilac 081 Night In Vegas #skullnails

 Hej! Przychodzę do Was z moim nabytkiem, na którego czaiłam się bardzo długo, a teraz w końcu mam i już błyszczy się na moich paznokcia...

Copyright © 2016 Ksanaru , Blogger