6/25/2018

Idealna mini paletka - Eveline, Quattro Eyeshadow.



 Hej! Dziś przychodzę do Was z maleństwem, które jest na rynku nie od dziś, ale w moje ręce trafiło dopiero niedawno i nie powiem - bardzo mnie zauroczyło. 

 Eveline, Quattro Eyeshadow

 Swoją paletkę mam o numerze 12, tak więc wnioskuje że ma całkiem sporo wersji. Trafiła w moje ręce podczas wymiany kosmetyczne z jedną z dziewczyn której się nie spodobała, a ja bardzo się z tego faktu cieszę. :D
 Kolory urzekły mnie od samego początku, jak mówi sama nazwa - jest ich cztery. Są to cienie  błyszczące, jedynie najciemniejszy kolorek jest bardziej satynowy, jednak matem bym go tez nie nazwała. 


 Praca z nimi to istna bajka. Mają genialna pigmentacje, łatwo łapią się oka, nie znika ich piękny blask. Z blendowaniem też nie ma żadnych problemów. Nic się nie osypuje, trwałość jak na tą cenę też jest bardzo w porządku.
 Chociaż lubię się czepiać i chciałabym coś tu znaleźć to nie bardzo mam co, do zestawu dołączona jest pacynka, która zbytnio się do niczego nie nadaje, ale to standard przy pacynkach. Może jedyne czego mi brakuje to jednak lusterko, bo traktuje ją jako własnie takie maleństwo, które wszędzie ze sobą ciągnę - jest dobrze wykonana, nie boje się jej wrzucać do torebki, a dodatkowo robi cały makijaż oka, więc no.. Nie zostaje mi nic innego jak okrzyknięcie jej małym ideałem!  ♥️

4 komentarze:

  1. Lubię takie maleństwa,pozdrawiam.Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam 10 paletek cieni, 11 na pewno nie potrzebuję :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Great post...
    Have a nice day.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie wolę takie małe paletki, gdzie wiem, że wszystkie cienie wykorzystam i mogę je spakować zawsze, niż paletkę z kilko nastoma kolorami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, nie musisz zostawiać spamu - zaglądam do moich komentatorów. :)

@Way2themes

Follow Me