3/07/2018

Nowe pastelowe kolorki hi hybrid.




 Hej! Zgodnie z obietnica z ostatniego postu - dziś przyszedł czas na pokazanie Wam dokładniej  kolorków lakierów hi hybrid które dołączyły do mojej kolekcji. 
 Tym razem postawiłam na kolory stonowane, pastelowe, bo chyba tych zaczyna mi najbardziej brakować, o ile ostatnio bardzo mocno rozwinęłam ilość odcieni bordo-beżo-nude, to większość jest ciemna i pasuje głównie do jednych tonów, wiec tym razem coś bardziej uniwersalnego!




 Jeśli chodzi o taki całokształt - to co lubię, to co gdzieś mi tam trochę przeszkadza, to w pełni podtrzymuje swoje zdanie z początków testów.
 Pędzelek: średniej długości, dosyć szeroki, rozkłada się w ładny wachlarzyk, mi maluje się nim bardzo wygodnie. 
 Konsystencja: coś co ciężko zdefiniować mi jednoznacznie. Z jednej strony są dosyć rzadkie, bardzo fajnie się je rozprowadza na płytce, ładnie się poziomują, z drugiej jest jakby hmm.. tłusta? Nie wiem czy jest to dobre słowo, jednak mimo swojej rzadkości - nie spływa na skórki, zostaje dokładnie w tym miejscu w którym go zostawimy. No i stosunkowo ciężko się ze sobą mieszają ( np. jeśli robimy ombre), ale dla mnie to nie jest minus.
 Krycie: kolorków miałam już łącznie 6 i na żadnym się nie zawiodłam. Czasem wystarczy jedna warstwa, totalne maksimum to 3.
 Buteleczki: proste, biało-różowe z etykietami, które są bardzo zbliżone do koloru lakieru. Oznaczenia znajdują się również na zakrętce, więc bez względu jak je przechowujemy - zawsze łatwo odnaleźć konkretny kolor. Pojemność buteleczek to 5 ml, czyli mniejsza od konkurencji, ale to również uważam za plus. Przyznaje się bez bicia - nie udało mi się skończyć jeszcze żadnej kolorowej hybrydy..  Do warunków domowych taka pojemność jest zupełnie wystarczająca, a co się z tym wiąże - kosztują mniej. Każdy kolorek kosztuje 20 zł. 
 Utwardzanie: korzystam z różnych lamp - różna moc , światło LED, światło UV i w żadnej lampie nie pojawiły się problemy z utwardzaniem.



hi hybrid 229 Trender Pink

 Jest to typowy pastelowy róż. Trochę się obawiałam, że w rzeczywistości może okazać się trochę 'barbie', plastikowy, ale moje obawy były nie potrzebne. Na paznokciach wygląda bardzo ładnie. Świetnie się komponuje zarówno z ciepłymi jak i chłodnymi odcieniami. Dobrze sobie radzi zarówno solo jak i jako dodatek.
 Jeśli chodzi o krycie, to wymaga dwóch-trzech warstw, w zależności od grubości. 



hi hybrid 421 Elegant Nude

 Najbardziej klasyczny nudziak ze wszystkich, które spotkałam. Bardzo ciężko ująć jego prawdziwy kolor na zdjęciu, tu wydaje się lekko wpadać w róż, ale zapewniam was, ze to czysty, ale jednocześnie w pełni ciepły odcień nude. O ile nie raz używałam słowa 'uniwersalny' w stosunku do rożnych lakierów, to nie ma bardziej uniwersalnego koloru niż ten. nie rzuca się w oczy, idealny dla osób, które z różnych względów nie chcą, nie mogą mieć kolorowych paznokci. 
 Pełne krycie osiąga już po dwóch warstwach.




hi hybrid 349 Crystal Pink

 Czas na ulubieńca! Lakier, który rozkochał mnie w sobie najbardziej. Jeśli chodzi o błyskotki, to niestety ( lub stety ) jestem typową sroką i mój wzrok ucieka w stronę wszystkiego co się błyszczy. Producent wspomina, ze jest on transparentny, jednak ja bym go nazwała półtransparentnym, bo jak widać ma lekko szare zabarwienie. Posiada drobiny, które nawet w najmniejszym świetle opalizują na różne odcienie różu. Znów ubolewam nad tym, ze zdjęcia oddają tak mało.. 
 Poza efektem solo, chciałam pokazać również jak wygląda w połączeniu z kolorowymi podkładami i tutaj znów ciśnie mi się na usta słowo 'uniwersalny' , ale to widać - zgrał się i z nudziakiem, i z różem. 
 To na co ja osobiście zwracam uwagę w brokatowych lakierach i co jest dla mnie bardzo ważne, to jak rozkładają się drobinki i tu znów ma plusa - na kolorowych podkładach jest jedna warstwa i jak widać - drobiny rozkładają się bardzo równomiernie, a wcale nie zajmuje to dużo czasu, wystarczy jedno konkretne pociągnięcie. 




 Jestem ciekawa, który lakier miałby szansę się stać Waszym ulubieńcem, a może któryś z nich już zasilił Wasze kolekcje? I to by było na tyle, zostawiam jeszcze raz efekt jaki dają wspólnie na paznokciach, dla tych którzy nie widzieli poprzedniego postu : Nudziakowy błysk z hi hybrid 

~ miłego dnia ♡
ksanaru

8 komentarzy:

  1. great post...
    have a nice day...
    Soslu Badem by Dilek

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny manicure! Mi natomiast spodobał się ten drugi kolor - nude. No i efekt błyszczący również! Coś chyba jednak z tej sroki w sobie też mam XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie pastele, chyba ten róż najbardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ich trzy kolory, musze w koncu zrobic jakies mani :). Ja w domu nie raz wykonczylam jakis kolor lakieru hybrydowego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje kolory :) Różu znajdę najwięcej wśród moich hybryd :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne! Zakochałam się ;) Uwielbiam pastele na paznokciach i właśnie stwierdzam, że potrzebuję kilku nowych kolorów w swojej kolekcji :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym razem zakochałam się w różu oraz nude, brokaty zupełnie do mnie nie przemówiły ;-) Ja chyba już się przestawiłam na wiosenna kolorystykę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, nie musisz zostawiać spamu - zaglądam do moich komentatorów. :)

@Way2themes

Follow Me